Przedstawię pokrótce jak wygląda moja "dieta". Moim celem jest beztłuszczowa masa. Nie ćwiczę profesjonalnie i poza siłownią sporo czasu spędzam na areobach. Mam 197cm wzrostu i 108kg, nie narzekam na zwałki tłuszczu, ale rzeźby też jakieś dobrej nie mam. Diety nigdy nie układałem staram się raczej nie popełniać błędów w żywieniu. Obecnie to wygląda następująco:
7:00 pobudka. Pije garniera, do tego HMB
10:00 Śniadanie dwie podgrzewane od oskara( czyli zapiekana bułka z szynką/indykiem/salam/tuńczykiem na przemian do tego sos, cebula ogórek, sałata, pomidor)
12:00 Zupa/ mała miska jakieś zupy
15:00 zamawiam chińczyka/meksykańca, albo polskiego schabowego z surówką
20:30 trening przed HMB po kreatyna trening około 1h 15min pije przy tm 1,5l wody
22:00 Kolacja lekka, albo garnier
00:00 łykam ZMA, HMB i spać
Nie wygląda to jakoś super, ale trzeba dostosowywać do tego że codziennie od 8:00 do 20:00 jestem poza domem, w dni bez treningu jem bardziej obfite kolacje o 20:30. Spać więcej nie mogę, a jak nie zjem po treningu nie mogę spać, budze się w nocy i podjadam, sam garnier rzadko wystarczy. O 7 i tak budzę się głodny...
Czy popełniam jakiś widoczny błąd?
Użytkownik El.Santa edytował ten post 25 kwiecień 2011 - 10:07
Pomoc














