Przerzuciłem godziny basenu z wieczora na rano, gdyż jest mniej ludzi i w ogóle lepiej się czuję po takim wysiłku z rana niż wieczorem
W związku z tym mam pytanie odnośnie diety tuż po wstaniu (ok. 0,5 godzinki przed basenem). Co powinienem zjeść, żeby nie czuć w brzuchu jedzenia i przede wszystkim pozwoli mi na lepsze zbicie tkanki tłuszczowej? To samo tyczy się posiłku po treningu.
Gdzieś przeleciało mi kilka takich opinii:
- przed basenem białko WPI, żeby ograniczyć do minimum spalanie mięśni (katabolizm)
- tuż po wyjściu z basenu, na uzupełnienie energii mięśniom, jakiś soczek z szybko przyswajalnymi węglowodanami (a la soczek Kubuś / Pysio / Tarczyn)
- po przyjściu do domu (20 minut po basenie), jakieś węglowodany złożone.
Jak się do tego ustosunkujecie? Co jest "fejkiem" a co prawdą?
Oczywiście jestem w stanie brać suplementy, odżywki białkowe, żeby wydajność spalania była jak największa.
Chodzi mi głównie o zrzucenie w ciągu najbliższych 2 miesięcy kilka kg (redukcja). Później wystarczy mi "zwykła" dieta.
Gdyby potrzebne były dalsze dane, pytajcie śmiało.
Dzięki z góry!
Pomoc











