Więc tak myślałem o treningach 4 dni w tyg, tzn: pon, śr, pt i nd.
PON: klatka i triceps
-wyciskanie leżącz na ławeczce poziomej 3 serie po 10powtórzeń
-wyciskanie skośne na ławeczce 3 po 12
-rozpiętki leżąc 3 po 12
-przenoszenie sztangielek za głowe w poziomie3 po 8
-wyciskanie "francuski" w siadzie(hantlami) 3 po 10
-pompki w podporze tyłem 3 po 12
ŚR: grzbiet i biceps
-podciaganie na drążku podchwyt 3 po 8
-podciąganie nadchwyt (ile dam rade)
-wiosłowanie
-martwy ciąg 4 po 10
-dzień dobry 3 po 10
-uginanie ramion ze sztangą 3 po 12
-modlitewnik (hantlami) 3 po 10
PT: brzuch i naramienne
-brzuszki 3 po 20
-unoszenie nóg w zwisie na drążku 3 po 10
-wyciskanie sztangi sprzed głowy3 po 8
-unoszenie hantli bokiem w góre 3 po 10
-podciąganie sztangi wzdłuż tłowia
A na niedziele myślałem zastosować coś areobowego, i rozciągającego,
mam na myśli bieganie, jazda rowerem, ćwiczenia rozciągające...
ok to by było na tyle, mówcie co jest zle i nie tak bede sie starał wycigną wnioski
z góry dzięki i pozdrawiam wszystkich;))
Pomoc









