Jeśli zdarza wam się popić, jak to robicie, żeby szkody były jak najmniejsze? Mam tu na myśli tricki typu: picie dużych ilości wody w czasie picia wódki, łyżka miodu przed snem i inne tego typu "bzdury". Jaki alkohol jest najmniej szkodliwy i przyniesie najmniej złego?
Ja jako student nie obejdę się bez alko, bo po prostu szkoda życia towarzyskiego. Z drugiej strony jednak staram się to robić z głową i pić delikatniej i rzadziej (raz w tygodniu, żadnych browarów wieczorami). Jeśli macie jakąś wiedzę na ten temat i sprawdzone sposoby na zmniejszenie szkodliwości alkoholu proszę o odpowiedzi :)
Użytkownik czas edytował ten post 03 kwiecień 2011 - 11:42
Pomoc














