Trenuje od kilku lat, pol roku temu wrocilem z dluzszej przerwy. Na silownie staram sie chodzic 3x w tygodniu.
Diety jako takiej nie stosuje - staram sie odzywiac regularnie - powiedzialbym dieta sprzyja masie. Dodatkowo suplementacja: aminokwasy + carbo po treningu. Z nadejsciem dni cieplejszych zaczalem jezdzic na rowerze, zeby zgubic 'oponke'
No wlasnie, zaczela mnei ona denerwowac wiec zaczalem robic A6W - jestem na 14 dniu i dalem sobie spokoj - wymiekam - nie bo nei daje rady, ale cwiczenia mnei nuza bo sa strasznie monotonne :/ Powtarzanie tego dzien w dzien przez 42 dni to nie dla mnie bo wiem ze nie dam rady (podchodze juz ktorys raz w swoim zyciu do A6W)
Przez ten okres wzmocnilem sobie miesnie brzucha, splaszczylem troche brzuch ale nadal chce splaszczyc jeszcze bardziej aby uwypuklic miesnie :}
Chcialbym na dniach zaczac ktorys z treningow ABS - ale ktory wybrac? ABS? ABSII?? Czy moze ABS 8 minutes? Widzialem rozne opcje - ktora najlepsza dla mnie?
Z gory dziekuje za porady
Pomoc















