Ten wątek ma tytuł Dieta Kopenhaska, autorem jest - descartes, skrót: http://www.kfd.pl/diety-redukcyjne-ckd-tkd...nowe-27689.html wejdziesz w dział dieta i tam ciebie dobrze u kierują ... przewiń w dół
-------------------- Odżywki, dobrze ułożona dieta i odpowiedni trening to 95 % sukcesu w drodze do dobrej sylwetki i zdrowia (5% to tylko Twoja motywacja). Specjaliści kfd.pl - za grosze, szybko i dyskretnie - układają indwidualnie dietę, trening i plan suplementacyjny zobacz - >> Indywidualna pomoc <<
Grupa: Nowi na forum
Postów: 20
Wiek: 14
Dołączył: 31-01-2010
tylko ze najgorsze jest to ze jak nie mam zadnej diety to jem wszystko na co mam ochote ;> a jak mam napisane co mam jesc to jem to co kaza i kiedy mi kaza ;> sama nie umiem nie zjesc ciastka czy czegos co akurat teraz mam okazje zjesc ;d a ruchu mam duzo i to bardzo ;] bez tego pewnie wazylabym ze 100 kg albo 45 ;]
tylko ze najgorsze jest to ze jak nie mam zadnej diety to jem wszystko na co mam ochote ;> a jak mam napisane co mam jesc to jem to co kaza i kiedy mi kaza ;> sama nie umiem nie zjesc ciastka czy czegos co akurat teraz mam okazje zjesc ;d a ruchu mam duzo i to bardzo ;] bez tego pewnie wazylabym ze 100 kg albo 45 ;]
Ja tam polecam trzymac diete, ale na pwno nie tą...
Grupa: Nowi na forum
Postów: 16
Wiek: 21
Dołączył: 12-02-2010
to do autora tudzież autorki pierwszego postu. Ja od jutra na tej dietce właśnie. Byłoby dziś, ale balowałam do 4 więc chyba nie mogę dziś zacząć. Ważę ponad 80 kilo przy wzroście 184. Marzenie- 68.
Grupa: Nowi na forum
Postów: 4
Wiek: B/W
Dołączył: 12-02-2010
Witam.
Przedziwne są opinie na temat tej i innych diet.
Jak sama nazwa wskazuje, dieta jest sposobem żywienia i każdy stosuje DIETĘ podczas swego życia.
Odnośnie tematu - niedawno skonczylam d. kopenhaską, stracilam 7 kg, jadlam bardzo duze porcje, maz sie dziwil, ze to dieta odchudzajaca ;P chodzi głownie o NIEPODJADANIE pomiedzy...jak mnie cos sciskalo w zoładku, to piłam duże ilości wody - co z resztą jest wskazane.
Jasne jest, ze jesli zaraz wroci się do jedzenia wszystkiego co jest pod ręką, to siłą rzeczy musi się przytyc! Taka jest natura.
Teraz na tej diecie jest moja mama (ktora juz raz ją stosowala, tez schudla 7 kg i nie przytyla przez 2 lata nic, dopiero na swieta ciastka daly o sobie znac), ciocia i siostra.
Dieta najbardziej jest skuteczna, jeśli ktos wczesniej jadl bardzo duzo, za duzo! A najmniej jesli ktos stosowal rozne inne diety odchudzajace w ciagu zycia. Organizm nagle dostaje zupelnie inne porcje i ilosci kalorii.
Trzeba jesc wiecej zeby nie slabnac :) chociaz to zalezy od organizmu.
Teraz staram się stosowac te dania, natomiast juz mniej rygorystycznie, dodajac rozności pomiedzy, ktore libie :)
Powodzenia i wytrwalosci...
Ten post edytował wiolonczelistka 12-02-2010, 12:42
Grupa: Super Mod
Postów: 15,641
Wiek: 25
Dołączył: 3-09-2004
Skąd: Dębica/Kraków
Staż [mies.] - 72
CYTAT(wiolonczelistka @ 12-02-2010, 12:39)
Odnośnie tematu - niedawno skonczylam d. kopenhaską, stracilam 7 kg, jadlam bardzo duze porcje, maz sie dziwil, ze to dieta odchudzajaca ;P chodzi głownie o NIEPODJADANIE pomiedzy...jak mnie cos sciskalo w zoładku, to piłam duże ilości wody - co z resztą jest wskazane.
Jak możesz to wrzuć swój schemat diety
--------------------
Kupując w sklepie wspierasz rozwój kfd.pl, dziękujemy!
Grupa: Nowi na forum
Postów: 4
Wiek: B/W
Dołączył: 12-02-2010
schemat jest dokładnie taki jak w "przepisie", ale np:
moj kubek ma prawie 300 ml i okopista lyzeczka cukru - trzeba cukier jesc, bo brak cukru powoduje oslabienia, omdlenia, drgawki itp. jak sie slabnie np zjesc lyzeczke i popic woda. Dawniej nawet bez "diet" nosilam przy sobie czekolade i jak obnizal sie poziom cukru - ze stresu, przemeczenia dostawalm drgawek - to pomaga,
befsztyk dla mnie to byl kotlet schabowy, albo jak nie mialam to piers kurczaka, raz probowalam zjesc podwojna, ale nie dalam rady, pol salaty lodowej lub zwyklej, jak kto woli i cala głowka brokul - przewaznie nie moglam wszystkiego dojesc i czesc zostawalo - nie wiem jak rozciagniety macie zolade :) hahaha
w dniu kiedy na kolacje jest NIC, na lunch zjadlam 3 kotlety gotowane na parze, zebym nie byla glodna :P
filet rybny - to cala ryba, np jak na wigilie pieczona w sreberku, lub jak kto woli filety, tak zeby pojesc
duze owoce tj. jablko, pomarancza/grapefruit itp. pokrojone na kawalki i "zalane" jogurtem takim duzym, nie wiem ile ma pojemnosci :)
itp itd
generalnie gotowalam wszystko na parze, bo jest duzo szybciej i zostaje wiecej wartościowych skladnikow, ale to jak kto woli - gotowac, piec, grilowac ...
no i ciagle mialam przy sobie kufel z woda ( chociaz jej nie lubie pic) zeby nie dopuscic do pustego zoladka, bo wtedy organizm dziwnie reaguje
p.s. oczywiscie jestem osoba pracujaca, wiec przygotowuje sobie dzien wczesniej do pudelek i nosze do pracy, jadlam posilki o 11 i ok 16-17, jak sie udalo-nie pozniej jednak niz o 18. Wydaje mi sie jednak, ze to wszystko zalezy jak kto ma zorganizowany czas, byleby jesc w miare o tych samych porach, bo mozna przy dluzszej przerwie slabnac.
Po swiatecznym przejedzeniu zrobilam ta diete. W pierwszym tyg schudlam 4 kg, wlasciwie nic mi sie nie dzialo, bo mialam duzy zapas, hahaha, natoniast w drugim tyg. bylo juz trtoszke slabiej - 3 kg i z troche wiekszym wysilkiem, bo juz mialam ochote na inne rzeczy, ktorych nie mozna bylo jesc........
to chyba tyle :) jak sa jakies pytania to chetnie opowiem, bo jak ja szukalam czegokolwiek to nikt nic ciekawego nie byl w stanie mi powiedziec :(
Ten post edytował wiolonczelistka 12-02-2010, 13:23
Grupa: Nowi na forum
Postów: 4
Wiek: B/W
Dołączył: 12-02-2010
jakkolwiek by tego nazwac, przynioslo oczekiwany efekt,
owszem, dostarczanie cukrów w innej postaci jest jak najbardziej sluszne, natomiast, kazdy ma swoj indywidualny organizm, przyzwyczajenia i rzeczy które po prostu lubi się jesc i wczesniej czy pozniej do nich sie wraca :)
natomiast kazdy zdaje sobie sprawe, ze jest to dieta do szybkiego stracenia zazbieranych kg a nie sposob na zycie !!!
ja nie potrafie stosowac dugoterminowych diet odchudzajacych z wielu powodow - sa w wiekszosci przypadkow niesmaczne, pracochlonne i niewygodne w normalnym zycie - na 2 tyg. wyrzeczen chyba kazdego stac
nie wspominam juz o dietach bialkowych, koktajlowy, tabletkowych itp itd.......ufffffff